Minimum formy, maksimum przekazu; Consequence - "Live For Never"
Głębsza strona d’n’b w najlepszym wydaniu, tym razem w postaci najnowszego albumu Consequence - "Live For Never", wydanym na labelu Exit. Przyznam szczerze, że przy pierwszym odsłuchu ta płyta nie zrobiła na mnie specjalnego wrażenia, jednak jej prawdziwa wartość dotarła do mnie z czasem – z każdym kolejnym odsłuchem odkrywałem coraz to nowe walory tego albumu i dzisiaj uważam, że to tegoroczny numer 1 jeśli chodzi o nowoczesne obliczne deepowego drum & bassu.
Coraz więcej producentów próbuje swoich wysiłków w dynamicznie rozwijającej się od jakiegoś czasu minimalistycznej, a jednocześnie głębszej stronie d’n’b. Oszczędność formy tego typu produkcji jest jednak czynnikiem, który sprawia, że pole manewru staje się dość ograniczone i aby dany release był w stanie wyróżnić się na tle reszty, musi być naprawdę dobry. „Live for Never” to świetny przykład albumu, który spełnia ten wymóg, ponieważ oprócz tego, że został on świetnie zrealizowany pod względem brzmienia, to dodatkowo nie znajduje się na nim ani jeden numer, który byłby tu zbędny; każdy kawałek jest świetnie dopracowany pod względem koncepcyjnym i każdy tworzy odrębną historię o różnym odcieniu melancholii, która chyba jest najtrafniejszym terminem, by jednym słowem określić zawarty na tej płycie materiał. Czas spędzony z „Live For Never” to podróż przez bardzo szerokie spektrum głębszego oblicza nowoczesnego d’n’b i nie tylko; słuchaczowi przyjdzie zmieniać dźwiekowe środowisko od nieco surowszych i zimnych utworów jak mroczny „Pseudo Echo” czy drapieżny „11 Circles”, poprzez bardziej ‘miękkie’ i głębokie „Long Lies” czy „Fog” oraz halftempowe, odprężające „Life is Timing” czy „Farewell”, aż po zupełnie oderwane od rytmiki d’n’b, jednak wciąż utrzymane w sentymentalnej konwencji „Feeling Like We Do” i „Short Lived”. Jak widać, album ten charakteryzuje się dość dużą rozpiętością muzyczną, jednak mimo to zaskakuje zadziwiającą spójnością.
Można śmiało stwierdzić, że „Live For Never” to esencja tego, co sprawia, że taki rodzaj drum & bassu zyskuje coraz szersze grono odbiorców, dodatkowo urozmaicona o kilka smaczków z innych gatunków. To materiał, który wręcz zaprasza do introspekcji, to ponad godzina czystej przyjemności słuchania i doskonała okazja do podróży w głąb siebie w towarzystwie deepowych brzmień. Przede wszystkim zaś ta płyta to po prostu solidna porcja pięknej nowoczesnej muzyki elektronicznej i na tym stwierdzeniu oprę swoją rekomendację. Zdecydowanie polecam.
13 Gru 2009, 02:50 by asx
Komentarze (0)
Dodaj komentarz
Aby dodać komentarz musisz być zalogowany. Kliknij
tutaj, aby przejść do forumularza logowania.